
Hej! Witam wszystkich żywych (i tych trochę mniej) po dosyć dłuższej przerwie (ponad trzy tygodniowej). Przygotowałam jedynie 16 zdjęć z wyzwania wielopokoleniowego, które zbyt dużo nie wnoszą, także kolejny post będzie już z tymi zdjęciami (zapewne będzie ich więcej). Nie będę ukrywać, nie chciało mi się :P Gdyby nie kilka osób, które ciągle zadawały mi pytania, kiedy dodam post, to nie wiem, kiedy by się on pojawił :D Jednocześnie, gdy rozpoczął się rok szkolny, odeszła ode mnie chęć do grania w simsy. Załamałam się faktem, że zarówno Ucieczka w Plener jak i Witaj w Pracy mi się odinstalowały :/ Jak? Sama nie wiem... Postanowiłam, że częściej będę dodawała posty z TS2 aniżeli inne części. Dwójka mnie jeszcze nie zawiodła :D Pewnego dnia będę musiała nadrobić czytanie innych blogów, bo dawno tego nie robiłam, a nie ukrywam, że bardzo lubię czytać "dzieła" innych blogerów.
A teraz a propos mojej szkoły (nie wiem, czy to kogoś interesuje, ale tak czy owak napiszę - nie każdy ma zaszczyt przebywać w dwujęzycznej szkole XD) Poziom dziki, dlatego też pewnie posty będą ukazywać się rzadziej. Nauczyciele NAPRAWDĘ dobrze tłumaczą wszystko co jest na lekcji +większość lubi sobie pożartować :) Gdy nauczycielom znudzi się żartowanie, zazwyczaj robi to wtedy któryś z uczniów: jedni spadają z krzeseł, inni śpiewają albo komentują to, co mówi nauczyciel. Na lekcji po prostu płaczę ze śmiechu :D
Nasza wychowawczyni jest jedną z najlepszych nauczycieli w szkole - cierpliwa, sympatyczna i pomocna. Nie będę ukrywać, że jedynym minusem tej szkoły, a jednocześnie plusem jest duuużo nauki. Pięć godzin angielskiego w tygodniu da się odczuć: czasami odruchowo na jakieś pytania odpowiadam po angielsku XD Baaardzo podoba mi się, że mamy dwie nauczycielki angielskiego - takie urozmaicenie, żeby nam się ten przedmiot nie znudził ;) Z j.francuskiego za dużo póki co nie umiem, jedynie biegle potrafię powiedzieć alfabet XD
Plan lekcji mam okej. Jedynie przeraża mnie basen na 7.10, ale i tak w porównaniu do zeszłego roku, w którym miałam cztery razy na 7.10, to jest dobrze. Klasę mam zgraną, nie ma podziału na mniejsze grupki. Wszyscy rozmawiają ze wszystkimi. Ocen już trochę zgarnęłam, jednak niektórymi wolę się nie chwalić :D Biologia, matma i geografia po angielsku doprowadzają do szaleństwa, nauczycielki bardzo często tłumaczą nam coś po angielsku podczas, gdy my ledwo rozumiemy to w naszym ojczystym języku :D
Dobra, myślę, że to wszystko. Gratuluję wszystkim, którzy dotrwali do końca. Pochwalcie się swoimi planami lekcji i wszystkim innym w komentarzach, nawet nie wiecie jak fajnie się czyta takie komentarze :D
Kolejny post 17-18 października!
Pa!